Spontany są najlepsze, czyli mój pierwszy raz z ceramiką.

 

Pewnie niektórzy z was również sami siebie przyłapują na sytuacji, w której macie trochę gotówki do wydania i korci Was niemiłosiernie przeznaczenie jej na swoje zachcianki. Otóż znalazłem się kolejny raz w opisywanej przeze mnie sytuacji kilkanaście tygodni temu, kiedy przed  pójściem spać wertowałem kolejne strony, wpisując oklepane frazy ze znanymi markami zegarków w wyszukiwarki portali sprzedażowych.
W ten sposób dotarłem do bardzo ciekawego ogłoszenia z dość nieciekawymi zdjęciami, za to z  niezwykle atrakcyjną ceną. Przedmiotem mojego zainteresowania stał się zegarek Rado True Specchio, czyli zegarek, którego obudowa i bransoleta wykonana jest praktycznie w 90 procentach ze spieku ceramicznego. Problem polegał na tym, że sprzedający mieszkał jakieś 430 kilometrów ode mnie, a w grę nie wchodziła wysyłka za pobraniem.
Ale od czego ma się kolegów?! Bartek, mój kolega mieszkający w tym samym mieście, gdzie sprzedający, sprawnie przeprowadził całą akcję zakupu. Tak samo jak ja nigdy nie miał do czynienia z zegarkami, których podstawowym budulcem jest ceramika, dlatego po pierwszym kontakcie z tym materiałem był nieco zaskoczony lekkością i niezwykłą czernią, która z jednej strony jest głęboka,  a z drugiej strony lśni i pięknie odbija światło.
Zegarek dotarł do mnie po dwóch dniach…

Koperta

Jak wspomniałem we wstępie, koperta wykonana jest ze spieku ceramicznego. To, co zwraca uwagę przy pierwszym kontakcie z tym materiałem, to jego połyskliwość. Koperta dosłownie lśni, a głęboka czerń tylko potęguje wyjątkowe odczucia towarzyszące obcowaniu ze spiekiem ceramicznym.

Błyszcząca powierzchnia koperty Rado True Specchio powoduje, że jej krawędzie nie są tak widoczne jak w przypadku zegarków ze stali  i złota. Brak wyraźnych krawędzi powoduje, że zegarek optycznie zwiększa swą powierzchnię, a jego szerokość wynosząca 41 milimetrów  wygląda bardziej na 42-43 milimetry.
Grubość koperty Rado True Specchio wynosi zaledwie 10 milimetrów, co sprawia, że zegarek jest niezwykle komfortowy w noszeniu i świetnie przylega do nadgarstka, nawet z dość luźnym dopasowaniem bransolety do nadgarstka.

Na godzinie 3 znajduje się dość poręczna, stalowa koronka, która dobrze spełnia swą rolę przy zmianie czasu i daty. Moim zdaniem mogła ona zostać wykonana również ze spieku ceramicznego, wówczas idealnie komponowałaby się z pozostałą częścią koperty. Z drugiej zaś strony, została  wypolerowana i wydaje się, że producent specjalnie użył polerowanej stali, by korespondowała  z równie błyszczącymi indeksami i wskazówkami.
Wodoszczelność koperty wynosi 30M, co nie jest wybitną wartością, ale bez problemu uchroni mechanizm przed przypadkowym zachlapaniem. Niska wodoszczelność jest prawdopodobnie spowodowana ograniczeniami, jakimi cechuje się  spiek ceramiczny.

Kopertę od spodu zamyka transparentny dekielek, którego pierścień został wykonany z tytanu. Dzięki zastosowaniu tytanu i spieku ceramiki zegarek jest niezwykle lekki i praktycznie nie czuć go na nadgarstku podczas noszenia. Kiedyś byłem fanem zegarków o dość sporych rozmiarach, których masa często przekraczała 200 gramów. Dziś jednak wybieram modele, których koperta nie przekracza 42 milimetrów szerokości i  13 milimetrów grubości, a komfort noszenia stał się jednym z moich głównych kryteriów, którymi kieruję się przy zakupie zegarka. W przypadku Rado nie wiedziałem czego się spodziewać, ponieważ jest to mój pierwszy zegarek tej marki, i zarazem pierwszy zegarek wykonany z tak oryginalnego materiału, jakim jest spiek ceramiczny. Muszę przyznać, że jestem pozytywnie zaskoczony walorami wizualnymi i wygodą noszenia zegarka Rado True Specchio.

Tarcza

Czerń tarczy nie jest tak intensywna jak elementy koperty i bransolety. Delikatny szlif słoneczny sprawia, że tarcza mieni się odcieniami czerni i szarości, w zależności od rodzaju i kąta padania na nią światła.
Tarcza ozdobiona jest prostymi, polerowanymi indeksami ze stali szlachetnej, którym nadano formę spłaszczonych prostopadłościanów. Końcówki  indeksów zostały ścięte pod kątem 45 stopni, dzięki czemu generują dodatkowe efekty świetlne  przy poruszaniu nadgarstkiem.
Godziny 3, 6, 9 i 12 posiadają podwójne indeksy. Dodatkowo przy indeksach na godzinie 3 znajduje się datownik z białą, namalowaną dookoła, ramką.

Proste wskazówki zostały zaprojektowane tak, by w naturalny sposób korespondować z indeksami. W modelu Rado True Specchio nie zastosowano przeciwwagi wskazówek, a  ich początek stanowi oś na samym środku tarczy. Wbrew pozorom nie jest to często spotykany układ we współczesnych zegarkach.
Pod indeksami godziny 12-tej znajduje się słynny logotyp przedstawiający kotwicę, która obraca się z każdym ruchem bębna sprężyny, oraz nazwę producenta.

Poniżej osi wskazówek znajduje się informacja o rodzaju zastosowanego mechanizmu.
Wskazówki oraz indeksy nie posiadają ani grama substancji luminescencyjnej, dlatego odczyt w całkowitej ciemności bez zewnętrznego źródła światła jest niemożliwy. Ciekawostką natomiast jest fakt, że wystarczy dosłownie odrobina światła, by bez problemu odczytać godzinę. Dzieje się tak ze względu na lustrzaną powierzchnię wskazówek i indeksów oraz kontrastującą z nimi czerń.
Dużym zaskoczeniem było dla mnie szkło szafirowe, które zostało pokryte od wewnątrz kilkuwarstwową powłoką antyrefleksyjną . Nigdzie nie ma informacji na ten temat, a jest to rzecz, która jest warta wspomnienia. Warstwa antyrefleksu jest bardzo dobrej jakości, nie zabarwia szkła na niebiesko i fioletowo, a dodatkowo sprawia wrażenie „efektu  braku szkła”, charakterystycznego dla szkieł z dwustronnym AR.

Bransoleta

Branstoleta zegarka Rado True Specchio posiada ogniwa wykonane ze spieku ceramicznego. O ile zdjęcie ogniwa nie  jest specjalnie skomplikowanym zadaniem, o tyle wciśnięcie pinu łączącego ogniwa jest zadaniem niezwykle trudnym, nawet dla wprawionych osób.
Bransoleta nie posiada mikroregulacji, co jest dla mnie sporym minusem. Wpływ na brak mikroregulacji ma specyfika materiału, z jakiego jest wykonana bransoleta, a także rodzaj zapięcia, którego charakter nie pozwala na jej zastosowanie.
Zapięcie zostało wykonane z tytanu i posiada wygodne przyciski z obu stron, dzięki którym z łatwością rozepniemy bransoletę. Ciekawostką jest natomiast dodatkowy element ruchomy, który można rozpiąć. Takie rozwiązanie jest ukłonem w stronę osób z dużą dłonią, którym ciężko jest przecisnąć bransoletę w jej standardowym rozmiarze.

Sporym zaskoczeniem były dla mnie dość luźno osadzone maskownice bransolety. Można odnieść wrażenie, że są one spasowane idealnie z kopertą, natomiast same ogniwa potrafią delikatnie odstawać przy ruchu nadgarstkiem. Początkowo myślałem, że to wina zbyt cienkich teleskopów. Moje wątpliwości jednak rozwiał zaprzyjaźniony zegarmistrz, który stwierdził, że to specjalny zabieg producenta, który ma niwelować ewentualne naprężenia materiału, mogące uszkodzić pęknięcie materiału. Teoria ta ma sens. Po jego słowach przestałem w zasadzie zauważać tę „przypadłość” maskownic, a w zasadzie końcówek bransolety.
Szerokość bransolety wynosi 20 milimetrów i nie zwęża się ona w żaden sposób, co może wywołać myśli o jej mało komfortowym użytkowaniu. Nic bardziej mylnego! Materiał, z którego jest wykonana, powoduje, że praktycznie nie czuć jej na nadgarstku. Uczucie noszenia zegarka Rado True Specchio 41 jest nieporównywalne z zegarkami ze stali szlachetnej, a bransoleta – mimo wymienionych wcześniej ograniczeń – sprawia, że powrót do „stali” jest wyjątkowo ciężki.

Mechanizm

Zegarek Rado True Specchio wyposażony jest w werk o nazwie Rado Caliber 629, który jest tak naprawdę zmodyfikowaną wersją mechanizmu ETA 2892-2A.  Jest to mechanizm, który charakteryzuje się znakomitą kulturą pracy. Odchyłka czasowa wynosi  +/- 1 sekundę na dobę, co jest wybitnym osiągnięciem, jeśli chodzi mechanizm automatyczny. Zegarek posiadam od kilku miesięcy i jeszcze ani razu nie musiałem regulować  wskazania czasu. Rado True Specchio i Rolex Datejust to obecnie moje dwa najdokładniejsze zegarki w kolekcji.
Mechanizm łożyskowany jest na 21 kamieniach i posiada 42-godzinną rezerwę chodu.
Caliber 629 został bardzo ładnie wykończony. Mostki zostały  poddane perłowaniu, a standardowy wahnik ETY zastąpiono czarnym elementem przypominającym kotwicę.

Podsumowanie

Od kiedy kolekcjonuję zegarki, czułem awersję do czarnych kopert i bransolet.  Czarne zegarki wydawały mi się zbyt ponure i mało uniwersalne – jeśli chodzi o dopasowanie zegarka do ubioru. Spontaniczne zakupy mają to do siebie, że rzadko analizujemy dany produkt. Jeśli nam się podoba, albo czujemy, że na żywo zrobi na nas dobre wrażenie, to go kupujemy. W moim przypadku było identycznie, a dodatkowym bodźcem, który skłonił mnie do zakupu Rado True Specchio była jego atrakcyjna cena.
Spiek ceramiczny, z którego zbudowana jest koperta i bransoleta posiada ograniczenia, jak w przypadku wodoszczelności, która wynosi zaledwie 30M. Również zdejmowanie i dokładanie ogniw bransolety jest dość problematyczne. Z drugiej zaś strony komfort noszenia zegarka z ceramiki jest nieporównywalny z tym, który oferują modele wykonane ze stali. Do tego lśniąca powłoka, która sprawia, że zegarek wygląda wręcz luksusowo oraz  wykonany z obsydianu, super dokładny mechanizm, który dodatkowo został pięknie ozdobiony. Te pozytywne cechy sprawiają, że przestaję zwracać uwagę na ruchome ogniwa między uszami, czy niską wodoszczelność.
Czy kupiłbym ten zegarek jeszcze raz, znając plusy i minusy spieku ceramicznego? Zdecydowanie tak!

Tomek

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *