Jest  wiele zegarków, które występowały w filmach na ręce aktora/aktorki , jednak niewiele zegarków odegrało tak ważną rolę jak 2 modele Hamiltona w filmie Interstellar. Nie chcąc spoilerować  filmu nie będę wspominał o co dokładnie chodzi, osoby które go widziały, na pewno pamiętają 😊

Jak wspomniałem zegarki były 2, jednym z nich był model wyprodukowany w 10 egzemplarzach specjalnie na potrzeby filmu, który w praktyce był połączeniem 2 innych modeli – tarczy z modelu Khaki Field Pioneer i koperty ze standardowego modelu khaki field.

Zegarek ten został wyprodukowany przez Hamiltona dopiero 5 lat po premierze filmu (niektórzy już nie wierzyli, że kiedykolwiek będzie w sprzedaży, widziałem nawet zegarki zrobione samemu przez fanów filmu z dwóch  wyżej wymienionych modeli) i jest on wiernym odwzorowaniem zegarka, który Murph dostała od swojego ojca. Ponieważ zegarek został już ochrzczony na różnych forach zegarkowych na całym świecie nazwą Hamilton Murph, Hamilton jakby wsłuchując się w swoich klientów,  nazwał model po prostu Khaki Field Murph 😊

Drugi zegarek, który mogliśmy zobaczyć w filmie, był dostępny już wtedy w sprzedaży model Khaki Pilot Day Date. Ten zegarek przez cały film nosił na ręce Cooper grany przez Matthew McConaugheya i chociaż jego rola w filmie jest mniejsza, to ma on jeszcze dodatkowy smaczek poza ekranem….

Właśnie taki zegarek z wygrawerowanym na deklu napisem „This is no time for caution” (nawiązanie do filmu, jednocześnie taki sam tytuł nosi też jeden z utworów skomponowanych do filmu ), Christopher Nolan podarował Hansowi Zimmerowi, który był twórcą ścieżki muzycznej do filmu Interstellar. Hans Zimmer mówi o tym w jednym z wywiadów, udzielonych podczas premiery filmu, ma też wtedy ten zegarek na ręce
(ok. 1:25)

Tak się składa, że jestem w posiadaniu obu tych zegarków, a dzisiejsza recenzja będzie dotyczyła tego drugiego modelu, który potocznie był od 2014 roku nazywany Hamilton  Interstellar 😊

 

Tak oba zegarki prezentowały się w filmie:

A tak wyglądają u mnie:

Pudełko

Czarne pudełko obszyte eko skórą, w którym zegarek jest umieszczony na poduszce. Powiedziałbym, że to taki standard, w jakim otrzymujemy zegarki swiss made z tej grupy cenowej.

Koperta

Zegarek został zaprojektowany tak, aby wizualnie wyglądać na większy niż jest w rzeczywistości. Mamy tutaj kopertę o szerokości 42mm i długości lug to lug 48mm, grubość zegarka to  natomiast 12mm. Jednym z elementów, za które bardzo cenię zegarki Hamilton, to ich grubość kopert przy jednoczesnym zachowaniu 100m wodoszczelności. Tutaj w zegarku z wr 100 i podwójnym datownikiem mamy kopertę o wysokości 12mm, model Murph ma na przykład tylko 11mm – to bardzo pozytywnie wpływa na komfort noszenia tych zegarków. Wracając do rozmiarów, to co sprawia, że zegarek wydaje się większy to rozstaw uszu – szerokość między nimi wynosi jedynie 20mm, co w przypadku kopert o szerokości 42mm zdecydowanie nie jest standardem. Udało się w ten sposób uzyskać efekt dużego zegarka, jakim niewątpliwie powinien być pilot, przy jednocześnie przyjaznych dla przeciętnych nadgarstków wymiarach. Na moim 18cm nadgarstku leży świetnie, nic nie odstaje, a jest jeszcze spory zapas, więc myślę, że zegarek spokojnie mogłyby nosić osoby z nadgarstkami nawet od 16cm 😊

Boki koperty zostały wyszczotkowane, podobnie jak górna powierzchnia uszu. Koperta posiada dodatkową, wypolerowaną płaszczyznę pod kątem do boków koperty,  która zaczyna się na przejściu uszu i biegnie wzdłuż całego bloku koperty. Mój egzemplarz jest już dosyć mocno używany ale mimo to widać, że jakość szlifów jak przystało na Hamiltona stoi na wysokim poziomie. Gdy już spoglądamy na kopertę od boku widzimy też polerowaną lunetę, która ewidentnie wyróżnia się od koperty, tak by nie było wątpliwości, że jest to osobny element. Logowana koronka nie jest zakręcana, jest mała jak na zegarek w stylu lotniczym, lecz nie na tyle, by ciężko się nią operowało. Dobrze współgra z całym projektem tego zegarka.

Patrząc od przodu widzimy że luneta jest wąska i umieszczona nieco wewnątrz koperty, tak że po jej bokach widać jeszcze mały odcinek samej koperty. Uszy są stosunkowo krótkie (szczególnie biorąc pod uwagę, jak długie uszy lubi stosować Hamilton w zegarkach z linii Khaki ) i mocno zagięte ku dołowi. To wszystko sprawia, że zegarek oprócz większego wygląda też na bardziej okrągły… koperta została stworzona po to, żeby być niezauważalna… by omijać ją wzrokiem i kierować go na najważniejszą dla pilotów część zegarka – tarczę. I to udało się projektantom zegarka w 100%, tarcza w tym zegarku wygląda wręcz na olbrzymią, i to pomimo że koperta posiada wystającą z boku osłonę koronki.
Jest to cały zabieg stylistyczny, począwszy od proporcji do rodzaju zastosowanych szlifów – po prostu brawo!

Aby obrazowo pokazać, jak to wygląda w praktyce wystarczy położyć obok siebie oba zegarki z filmu Interstellar. Uwierzylibyście, że Pilot Day Date jest w zasadzie mniejszy od Murpha? (Pilot 42mm szerokości i 48mm długości a Murph 42mm szerokości i 52mm długości)

Tarcza

To najciekawszy element tego zegarka… pomimo faktu, że niewątpliwie nawiązuje do klasycznej stylistyki zegarków typu pilot (tzw. B-UHR), jest jednocześnie zupełnie inna, niepowtarzalna. Mamy więc tutaj potrójny układ oznaczeń –zewnętrzne indeksy minutowe w postaci kresek. Środkowe oznaczenia co 5 minut  w postaci cyfr arabskich i wewnętrzny okrąg z oznaczeniami godzin i minut no i oczywiście główny indeks godziny 12-tej w postaci trójkąta . To co odróżnia tego Hamiltona od setek zegarków w tym stylu, to indeksy z oznaczeniami co 5 minut i indeks godziny 12 – w tym modelu zamiast standardowo pokrytych  lumą, mamy nakładane, stalowe indeksy, których powierzchnia jest pionowo ryflowana. Dzięki temu mienią się w słońcu gdy obrócimy zegarek pod odpowiednim kątem.

Dodatkowo, inaczej niż w standardowych pilotach, pod indeksem godziny 12 znajduje się długie okienko z pełną nazwą dnia tygodnia. Są to czarne napisy na białym tle, normalnie narzekałbym na takie rozwiązanie, ale w tym modelu taki wyróżniający się datownik dodaje tylko charakteru i oryginalności. Tarcza sama w sobie jest czarna i posiada lekki szlif słoneczny.

Wskazówki są równie oryginalne jak tarcza – wszystkie są srebrne, tak samo jak indeksy. Minutowa i godzinową mają kształt miecza – minutowa jest oczywiście dłuższa a godzinowa krótsza. Obie są jednak częściowo szkieletowane i częściowo posiadają wypełnienie masą luminescencujną. Minutowa jest szkieletowana w połowie długość, do miejsca w którym znajduje się wewnętrzny okrąg z indeksami, jej dalsza cześć jest wypełniona masą luminescencyjną i sama wskazówka sięga do połowy indeksów minutowych. Godzinowa natomiast przez większość swojej długości jest wypełniona lumą, do miejsca w którym znajduje się wewnętrzny okrąg z indeksami, natomiast szkieletowany jest sam grot, w taki sposób, że indeksy na wewnętrznym okręgu z indeksami godzinowymi widać wewnątrz tego grotu.  Wskazówka sekundowa to po prostu bardzo długa, stalowa strzała długą przeciwwagą.

Hamiltony znane są z niestosowania w szkłach swoich zegarków powłoki antyrefleksyjnej – o ile w Murphym na pewno nie ma takiej powłoki bo zegarek odbija wszystko jak lustro to wydaje mi się, że pilot posiada jakiś wewnętrzny antyrefleks. Szkło dosyć dobrze się zachowuje pod różnymi kątami i o wiele trudniej w tym zegarku o efekt odbijania otoczenia. Niestety producent nie podaje takich informacji w specyfikacjach swoich zegarków, więc pozostają jedynie domysły. Tarcza, pomimo tego, że sporo się na niej dzieje, pozostaje niezwykle czytelna, do odczytania godziny wystarczy krótkie spojrzenie na zegarek. Jest to zasługa dużych rozmiarów indeksów oraz konstrukcji wskazówek, dzięki której bardzo łatwo je rozróżnić.

Luma która znajduje się na indeksach i wskazówkach jest słaba. Nawet zaraz po naświetleniu nie robi wrażenia i szybko słabnie jeszcze bardziej. Jest jej po prostu w zegarkach tej marki za mało(Murph ma ten sam problem) , o wiele lepiej na tym polu spisują się mikrobrandy, nawet te które kosztują 1/4  ceny tych Hamiltonów, czyli takie jak np.  recenzowane przeze mnie wcześniej Aquatico  Blue Angels. Jeśli ktoś szuka pilota który będzie dobrze świecił w ciemności, to ten Hamilton zdecydowanie nie jest dobrym wyborem.

Dekiel

Dekiel jest szklany i widać przez niego niezbyt urodziwy mechanizm automatyczny. Dobrze, że chociaż rotor się w jakiś sposób wyróżnia, bo inaczej byłoby naprawdę nudno. Na metalowej obręczy wokół szkła są wygrawerowane standardowe informacje o zegarku. Co ciekawe dekiel jest przykręcony na 4 śruby a nie wkręcany, i to wszystko przy zachowaniu wr na poziomie 100m… nieźle.

Mechanizm

Jest kilka wersji tego zegarka, starsze egzemplarze posiadają inne mechanizmy niż nowsze. Mój zegarek jest z 2019 roku i został wyposażony w mechanizm H40 czyli modyfikację ETY 2824 która poprzez zmniejszenie częstotliwości pracy (z 28800/h na 21600/h) i inną sprężynę pozwala na uzyskanie 80h rezerwy chodu… to więcej niż 3 dni. Hamilton reklamuje ten mechanizm,  jako „możesz odłożyć go w piątek i w poniedziałek nadal będzie pracował” i coś w tym jest, bo gdy inne zegarki w pudełku dawno by się zatrzymały, oba Hamiltony nadal chodzą i czekają aż włożę je na rękę, bez wykonywania żadnej dodatkowej czynności.  Oba moje Hamiltony (i wszystkie inne jakie miałem wcześniej) pracują niezwykle precyzyjnie z odchyłkami poniżej 3s na dobę.

Ciekawostka – pomimo zastosowania tych samych mechanizmów, w modelu Murph cykanie wskazówki słychać bardzo głośno, jak w starych zegarkach, nawet z odległości 1m, w pilocie natomiast trzeba przyłożyć ucho prawie do koperty żeby coś usłyszeć. Taki efekt wynika z różnicy w konstrukcji koperty, dekla, szkła itd.

Bransoleta

Miałem spore oczekiwania wobec bransolety, ponieważ naczytałem się przed kupnem zegarka, że bransoleta z tego modelu jest świetnej jakości.. i nie zawiodłem się na niej w ogóle. Bransoleta robi wrażenie bardzo solidnej i jednocześnie odpowiednio wyważonej, tak że zegarek leży na ręce jak całość, a nie 2 osobne elementy (koperta i bransoleta),tzn. nie ma uczucia, że koperta jest cięższa od bransolety i ciągnie ją za sobą podczas ruchu nadgarstka. Sam wygląd bransolety bardzo mi się podoba – niby jest prosta ale jednocześnie, ze względu na na fakt, że środkowe elementy są grubsze i wystają ponad zewnętrzne wygląda ona bardzo oryginalnie i prestiżowo.

Bransoleta zwęża się z 20mm przy uszach do 18mm przy zapięciu, co zazwyczaj poprawia komfort noszenia. Ten zegarek na niej nosi się bardzo komfortowo, jest to chyba najwygodniejszy zegarek na bransolecie z ogniwami o tak dużym rozmiarze jaki dotychczas nosiłem.
Zapięcie to zatrzask z mikroregulacją, który posiada wygrawerowaną nazwę firmy na zewnątrz i wewnątrz.

Bransoleta jest po prostu rewelacyjna pod każdym względem, idealnie dopasowuje się do mojego nadgarstka.

Podsumowanie

Mój gust zegarkowy ewoluował w kierunku komfortu i ogólnego zadowolenia z designu pozostawiając na 2 miejscu parametry, czy jakość wykonania, to właśnie z tego powodu przestałem szukać już zegarków, które mają najlepszy stosunek cena/jakość, na rzecz zegarków, które najzwyczajniej w świecie po prostu mi się podobają i których noszenie sprawia mi przyjemność – ten zegarek podoba mi się bardzo, a noszenie go sprawia mi mnóstwo frajdy.  Na pewno nie kupiłbym go za deklarowaną cenę producenta, ani też za ceny w jakich te zegarki są sprzedawane jako nowe…

Natomiast za kwotę ok. 2300zł, za jaką teraz sprzedawane są używane  egzemplarze – i za jaką ja kupiłem – swój uważam, że jest to jedna z najlepszych współczesnych interpretacji zegarka lotniczego. Biorąc pod uwagę, powiązania filmowe model ten ma predyspozycje by stać się kultowy, nawet bardziej niż stworzony specjalnie na potrzeby filmu model Murph.

Konrad

p.s i jeszcze trochę Murpha na koniec 😊

 

Jeden komentarz

  1. Kolejny zegarek na który chyba mnie namówiłeś . Chyba muszę przestać tu zaglądać🤔😮😂 Myślę jednak o białym lub srebrnym. I tu pojawia się problem bo pod tą samą referencją sprzedawcy informują że kolor tarczy jest srebrny albo biały. Czy wiesz może jak to jest w rzeczywistości . Może miałeś w ręku ref H64615155 . Jak ona się ma do czarnej?

    Brzoza2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *