W weekend 5-6.10.2019 roku w Łodzi odbył się 3 Międzynarodowy Festiwal Niezależnych Producentów Zegarków Aurochronos 2019. Razem z Tomkiem zaplanowaliśmy pozostanie w Łodzi na te 2 dni, zamówiliśmy hotel, bilety na wejście i już w drodze do Łodzi (mamy 300km) dopadły nas wątpliwości… „Co my tam będziemy robić przez 2 dni” – no bo niby jest dużo wystawców i zegarki, i w ogóle, ale z drugiej strony ile można o tym gadać i oglądać. No ale byliśmy już w drodze i mieliśmy wszystko zarezerwowane, więc wyjścia nie było i jak się potem okazało, martwiliśmy się niesłusznie. Ponieważ postanowiliśmy porozmawiać i obfotografować zegarki wszystkich producentów, którzy  pojawili się na festiwalu, już po odwiedzeniu kilku stanowisk wyszło na jaw, że nie wyrobimy się w jeden dzień, a nawet jesteśmy na ten moment tak zmęczeni tłokiem, staniem i ogromem pozytywnych emocji, że musimy iść chociaż chwilę odpocząć.

Ponieważ niektórzy nie mieli możliwości lub chęci aby udać się na Aurochronos, a wydarzenie zdecydowanie warte jest tego, aby jak najwięcej osób się o nim dowiedziało i poznało na czym polega, postanowiliśmy spisać informacje jakie zebraliśmy oraz nasze przemyślenia w kilkuczęściowy artykuł ze sporą ilością zdjęć (artykuł byłby zbyt obszerny by publikować go jako całość, wątpię by ktoś wytrwał z czytaniem go do końca) .  Od razu też chcemy zaznaczyć, że gorsza niż zawsze jakość zdjęć wynika z rodzaju oświetlenia, które na wystawach było białe i bardzo intensywne. Tomek jednak zrobił co w jego mocy, aby wycisnąć z tych warunków ile się da, a efekty tego zobaczycie zaraz sami.

Brellum

To pierwsza marka zegarkowa na którą trafiliśmy zaraz po wejściu na targi. Sebastian – właściciel marki, wita nas szerokim uśmiechem, nie wiedząc jeszcze jak bardzo intensywnie za chwile będziemy macać jego zegarki i wypytywać o wszystkie szczegóły… miły pozostaje jednak do samego końca. Widać, że lubi to co robi i lubi o tym rozmawiać😊 Brellum to mikrobrand ze Szwajcarii, który stawia przede wszystkim na jakość swoich produktów. Sprzedaż odbywa się wyłącznie bezpośrednio na ich stronie bez żadnych pośredników, którzy mogliby generować dodatkowe koszty i podnosić cenę zegarków. Ze względu na opłaty (VAT na granicy), na festiwal przywiózł 4 zegarki  – 3 chronografy i jeden automat z mała sekundą. To właśnie chronografy bardzo chciałem zobaczyć na żywo, gdy przeglądałem wcześniej ofertę marki w internecie – nie zawiodłem się, zegarki są niesamowicie wykonane nawet jak na swój pułap cenowy (2500 Euro). Coś, czego nie widziałem jeszcze dotychczas w żadnym innym zegarku – szafirowe szkło na deklu jest tak samo wypukłe jak to z przodu, co razem z pięknie zdobionym mechanizmem i niezwykle głęboko tłoczonymi napisami na deklu daje niesamowity efekt. Naprawdę byłem pod ogromnym wrażeniem i z moich ust wyszło mimowolne „WOW’, gdy wziąłem zegarek do ręki. Projektantem zegarków jest żona Sebastiana… kobiety jednak najlepiej znają się na pięknie 😊

To jeden z tych zegarków, które kiedyś chcę mieć u siebie, na razie budżet nie pozwala, ale może w końcu się uda.

Allemano

Allemano to włoska firma, która od 1856 do dnia dzisiejszego produkuje urządzenia pomiarowe do samochodów, samolotów, maszyn przemysłowych oraz dla nurków. W lutym 2019 roku do sprzedaży trafił pierwszy model zegarka, którego design oparty jest na wyglądzie ciśnieniomierza od Allemano instalowanego 100 lat temu w Fiatach 501 Torpedo. Model dostępny jest w kilku wariantach – ze wskaźnikiem rezerwy chodu, z dodatkową wskazówką GMT oraz z klasycznym datownikiem w formie okienka w tarczy. Zegarki napędzane są przez szwajcarskie mechanizmy, każdy zegarek jest ponumerowany i posiada certyfikat jaki miały ciśnieniomierze produkowane 100 lat temu. Również opakowanie, w którym dostajemy zegarek wyglądem nawiązuje do skrzynek, w jakich były przesyłane ciśnieniomierze do fabryk produkujących samochody. Allemano to kompletnie nie mój klimat jeśli chodzi o stylistykę zegarków, ale projekty zrobiły na mnie bardzo pozytywne wrażenie ze względu na swój oryginalny wygląd i pomysł na markę.

Von Doren

Norweski Microbrand, którego na Aurochronos reprezentowało 3 bardzo miłych panów, w tym założyciel Marki – Øyvind VonDoren Asbjørnsen. Marka powstała w 2016 roku i posiada w swojej ofercie 4 kolekcje eleganckich modeli dla mężczyzn i kobiet. Najnowszy model – Runde, nawiązuje do skarbu znalezionego u Norweskiego wybrzeża. Dekiel zegarka posiada taki sam wzór, jaki był wybity na monetach, które były częścią skarbu. Ten garniturowy zegarek świetnie prezentuje się na żywo, kolory na tarczy (niebieski lub brązowy) są niezwykle żywe i soczyste, co widać patrząc na nie nawet z większej odległości.

Ciekawostka – model  Grandmaster Caissa automatic został wyprodukowany w ilości 25 sztuk, z czego 10 sztuk zostało rozdanych dla 10 największych mistrzów szachowych na świecie podczas Norway Chess.

Yvan Monnet

Do tego stanowiska zaprasza nas miła pani Samira, która rozdawała odwiedzającym szwajcarskie czekoladki (Tomek wziął 4). Pani Samira jest też jednocześnie osobą angielskojęzyczną odpowiedzialną za kontakt z Klientami 😊 Miła atmosfera utrzymuje się przez całą rozmowę, w czasie której okazuje się, że właściciel marki, pan Yvan Monnet przez 10 lat pracował dla firmy Patek Philippe. Firma działa od 2016 roku i została założona z własnych funduszy pana Yvana, który miał kontakty do producentów komponentów w Genevie.  Wszystkie komponenty zegarków pochodzą ze Szwajcarii, a montaż oraz wykańczanie jest wykonywane ręcznie przez pana Yvana. Na ten moment w sprzedaży posiadają 3 modele zegarków z ciekawą kopertą i tarczą w kształcie pięciokąta – 2 damskie i jeden męski, z cenami zaczynającymi się od 2 700 Euro (za damskie) do 4 000 Euro (męskie).

Cedric Johner

Na Aurochronos, oprócz marek zegarkowych i microbrandów, nie brakuje też niezależnych twórców, o których z czystym sumieniem można powiedzieć, że reprezentują prawdziwe zegarmistrzostwo. Jednym z nich jest właśnie Cedric Johner, który firmę założył w 1997 roku i na początku zatrudniał 12 osób, a w pewnym momencie zrobił zwrot i postanowił pracować samemu tworząc tylko wyjątkowe dzieła w ilości ok. 5 zegarków rocznie. Cedric  kupuje i modyfikuje szwajcarskie mechanizmy, często stare, ale nieużywane, nawet prawie 100 letnie jak Cortebert (mechanizmy używane m.in. w zegarkach takich firm jak Rolex czy Panerai).  To właśnie zegarek Cedrica Johnera widnieje na plakacie Aurochronos 2019,  zegarek ten jest wyposażony w minutową repetycję, wieczny kalendarz i został całkowicie wykonany ręcznie bez użycia maszyn.

Innym ciekawym zegarkiem pana Cedrica jest model, który zamiast chapter ringu posiada miniaturową makietę panoramy Genevy. Wszystkie te miniaturowe budynki zostały wykonane całkowicie ręcznie. Takie zegarki trzeba zobaczyć na żywo, by móc zrozumieć ile pracy i jakiej precyzji wymaga wykonanie czegoś takiego. Dodam też, że pan Cedric nie miał żadnych oporów, aby pozwolić komuś dotknąć jego zegarki czy nawet przymierzyć na rękę – w końcu jest to przedmiot użytkowy.

Ceny? Wszystko zależy od projektu oraz tego jak bardzo będzie on skomplikowany, dla przykładu zegarek z brązu, który widać na zdjęciach to koszt około 300 000 zł,  a na jego wykonanie musielibyśmy poczekać 2 lata.

 

Prim

Tej firmy nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Nasi sąsiedzi z Czech przyjechali na Aurochronos przywożąc ze sobą kilkanaście modeli zegarków, nas jednak najbardziej interesował najnowszy model – Spartak, który jest limitowany do 70 sztuk (na 70 lecie firmy)  i jest reedycją pierwszego Czeskiego (wtedy Czechosłowackiego) zegarka. Spartak posiada już na koronce nowy piktogram Prima, który będzie się pojawiał na wszystkich nowych modelach. Piktogram przedstawia charakterystyczną bramę w Nowym Mieście Nad Metują. Zegarek jest wyposażony w pięknie zdobiony inhausowy mechanizm o ręcznym naciągu – cal. 103. Cena tego modelu to 2 700 Euro.

Alfa Flag

To nie było następne stanowisko, do jakiego udaliśmy się z odwiedzinami, ale chcę wspomnieć o tej firmie jeszcze w pierwszej części, ponieważ jest to marka, która w przyszłym tygodniu uruchomi przedsprzedaż swojego pierwszego zegarka, którym będzie diver stylistyką bardzo mocno nawiązujący do legendarnego, pierwszego zegarka nurkowego Seiko – 62 MAS. Na Aurochronos można było zobaczyć już ten model na żywo i przyznam, że zegarek przedstawia się bardzo atrakcyjnie, zarówno jeśli chodzi o jakość wykonania, jak i parametry, przy jednocześnie niewygórowanej cenie.

Na miejscu widzieliśmy też prototypy modeli, które trafią do sprzedaży dopiero w przyszłym roku. Zegarki w stylu casual w kilku ciekawych kolorach do wyboru i rozsądnym rozmiarze 38mm.
Właściciel marki – Chester WL Yuen wcześniej prowadził sklep z zegarkami w Hongkongu, ale ponieważ kocha zegarki, postanowił stworzyć własne projekty, w czym pomógł mu kolega, również będący na aurochronos – Steve Chan Kwun Chung, który jest właścicielem marki znanej z dobrej jakości pasków gumowych (a ostatnio również zegarków) – Crafter Blue.

Koniec części 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *