Aquatico Horizon Hawk – budżetowy pilot, z którym zanurkujesz w głębiny

Ostatnie miesiące są niezwykle płodne dla producenta z Chin. Po udanych modelach, które testowaliśmy ostatnio z Konradem przyszedł czas na najnowszą odsłonę zegarka typu pilot, który zaskakuje swoją formą i wodoszczelnością.
Aquatico Horizon Hawk dostępny jest w trzech wersjach kolorystycznych. Mnie jednak najbardziej zaintrygowała wersja z tarczą wykonaną z awanturynu niebieskiego. Włączenie tarczy z kamienia wydaje się być odważnym krokiem  w stosunku do puryzmu, charakteryzującego zegarki typu pilot.
Czy warto wydać 359 dolarów na ten nietypowy zegarek? Postaram się odpowiedzieć na to pytanie poprzez moją krótką recenzję.

Koperta

Koperta jest przykładem typowego zegarka lotniczego. Podobny styl posiadają zegarki firmy Laco – jednej z kilku firm, która przetrwała do naszych czasów, a której zegarki nosili piloci Luftwaffe.  Szerokość koperty bez koronki wynosi 43 mm, z czego średnica lunety to 42 milimetry. Wydawać by się mogło, że zegarek Aquatico Horizon Hawk będzie przez to wyglądał na spory, lecz optycznie wygląda na nieco mniejszy od recenzowanego tutaj niegdyś Hamiltona Interstellara.  Grubość koperty wynosi  13 milimetrów, choć wlicza się do niej wypuszczone niemalże o  1mm szkło szafirowe. Myślę, ż e jest to dobre posunięcie, ponieważ każdorazowe niekontrolowane dotknięcie lunetą ściany lub innego przedmiotu nie wpłynie na wygląd szczotkowanej lunety.

Długość  koperty wraz z uszami wynosi 50 mm, co jest dość sporą wartością, natomiast uszy są dość dobrze wyprofilowane, przez co zegarek dobrze przylega do nadgarstka.
Z prawej strony koperty znajduje się duża koronka, która jest nieodłącznym elementem zegarka typu Pilot. Koronka jest zakręcana, a system uszczelnień jej oraz pozostałych elementów koperty sprawia, że zegarek posiada wodoszczelność wynoszącą aż 300M! Jest to naprawdę sporo, jeśli spojrzymy na wodoszczelność „pilotów” innych producentów. Zazwyczaj spotykamy się w zegarkach tego typu z wodoszczelnością na poziomie 30-100M. Dlatego też wartość 300M możemy uznać za rewelacyjną.
Koronka w Aquatico Horizon Hawk świetnie spełnia swoje zadanie i bez problemu możemy ją w rękawiczkach.
Zegarek od spodu zamyka transparentny dekielek, przez który możemy oglądać pracę mechanizmu Seiko NH-35 z zamontowanym firmowym wahnikiem.

Tarcza

Tarcza, a raczej materiał, z jakiego została wykonana,  jest w modelu Horizon Hawk jest najbardziej kontrowersyjnym elementem zegarka. Wynika to z założenia, że zegarek typu pilot powinien posiadać czarną, najczęściej matową tarczę, tak by jej czytelność była ekstremalnie dobra. Projektanci w firmie Aquatico postanowili zaszaleć i do produkcji modelu Horizon Hawk użyli tarczy z awanturynu niebieskiego, przez co tarcza mieni się niczym obsypana brokatem. Od kiedy na moim nadgarstku zagościł Balticus Gwiezdny Pył, stałem się miłośnikiem tego typu rozwiązania. Moim zdaniem cyberflat w tym przypadku nie traci swej czytelności, a mieniąca się powierzchnia poniekąd przełamuje nudny schemat.

Na brawa zasługuje również zastosowanie szwajcarskiej produkcji SuperLuminovy BGW-9 , która została umieszczona na tarczy pod postacią indeksów, i którą wypełniono wskazówki. Luma dość szybko „łapie” światło i oddaje je dość długo. Po naświetleniu tarczy wieczorem, bez problemu można odczytać wskazanie czasu nad ranem, w całkowitej ciemności.
Na godzinie „3” znajduje się okno datownika. Puryści zegarkowi uważają, że jest to rzecz zbyteczna w zegarkach lotniczych, natomiast mnie ona nie przeszkadza, a wręcz cieszę się, że znaleziono dla niej miejsce w cyberflacie, ponieważ często korzystam z komplikacji datownika na co dzień. Gdybym to ja projektował Horizon Hawk, to pokusiłbym się o zamontowanie datownika z czarnym tłem i białą cyfrą. Myślę, że takie rozwiązanie wyglądałoby lepiej, choć jest to tylko moja opinia.

Bransoleta

Bransoleta w zegarku Aquatico Horizon Hawk jest wykonana naprawdę porządnie. Jedyną rzeczą, którą bym zmienił to jej zwężenie. W łączeniu z kopertą jej szerokość wynosi 22 milimetry, natomiast przy zapięciu jest szeroka na 20 milimetrów. Uważam, że można było się pokusić w tym przypadku o zwężenie do 18 milimetrów. Wówczas wygoda podczas noszenia zegarka byłaby jeszcze większa.
Zapięcie motylkowe posiada wygrawerowaną laserową nazwę producenta oraz mikroregulację na 4 dziurki, co pozwoli idealnie dopasować długość bransolety do obwodu nadgarstka. Typowa regulacja odbywa się poprzez dodanie lub odjęcie ogniwa. Niestety do skrócenia bransolety będziemy potrzebowali urządzenia do wyciągania pinów. Przy operacji skracania bransolety musimy być ostrożni, ponieważ oprócz pinów łączących ogniwa zastosowano również tulejki blokujące wewnątrz ogniw.

Pasek

Skórzany pasek, który otrzymujemy wraz z zegarkiem naprawdę pozytywnie mnie zaskoczył. Brązowa skóra na zewnątrz została przeszyta beżową nicią, natomiast wewnętrzna strona paska jest czarna i użyto do jej przeszycia cienkiej, czarnej nici.
Pasek jest bardzo miękki, przez co świetnie układa się na nadgarstku. Jest on również zwężany, tak jak bransoleta do 20 mm. Duża, sygnowana nazwą producenta sprzączka pomaga w szybkim zakładaniu i zdejmowaniu zegarka z nadgarstka.
Moim zdaniem Aquatico Horizon Hawk na pasku nabiera nieco więcej militarnego sznytu.

Mechanizm

O mechanizmach Seiko NH-35 pisaliśmy tutaj niejednokrotnie, więc nie ma sensu się rozpisywać na ich temat. Chód zegarka jest wyregulowany tak, że nie mam do niego najmniejszych zastrzeżeń, a odchyłka dobowa nie przekracza +6 sekund.

Podsumowanie

To już kolejny zegarek firmy Aquatico, którego recenzję jest nam dane publikować na łamach naszego bloga. I kolejny raz otrzymaliśmy produkt bardzo dobrej jakości, którego relacja ceny i jakości wygląda naprawdę bardzo dobrze.
Aquatico Horizon Hawk jest bardzo ciekawą alternatywą dla osób, które poszukują zegarka w stylu lotniczym, ale przy tym liczą na małą nutkę szaleństwa – w tym przypadku pod postacią tarczy z awenturynu.
Warto pamiętać też o dużej wodoszczelności, praktycznie niespotykanej u konkurencji w tego typu zegarkach.
Czy warto wydać na niego 359 dolarów? Bez wątpienia tak! Tym bardziej, że producent na swojej stronie często daje rabaty sięgające nawet 40% od ceny detalicznej.

Tomek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *