Gdy zostaniesz poproszony o napisanie recenzji.

To mi się dotychczas nie zdarzyło –pisanie recenzji na prośbę właściciela marki. Około 2 miesiące temu na forum pojawił się wątek , w którym jeden z użytkowników, znajomy właściciela marki Aquatico prosi o kontakt osoby zainteresowane napisaniem recenzji,  któregoś z ich zegarków. Lubię takie wyzwania… praktycznie od razu odezwałem się do kolegi a ten przekazał nasz kontakt właścicielowi. Poprosiłem o udostępnienie modelu  Bronze Sea Star z tarczą w kolorze brązowym ponieważ jeszcze nie miałem do czynienia z zegarkiem o takim kolorze tarczy. Po kilku kolejnych dniach zegarek został do mnie wysłany i 2 tygodnie temu w końcu trafił na moją rękę.

Właściciel marki Aquatico przesłał mi kod dzięki któremu użytkownicy forum KMZiZ oraz naszego bloga otrzymają dodatkowe 20$ rabatu od zakupów, niby nie dużo ale ceny zegarków Aquatico oscylują między 200$ a 300$, więc jest to ok. 10%, a przy takich cenach to za bardzo nie ma z czego obniżać 😊 – kod na 20$ zniżki to „KMZIZ”

Aquatico – chiński microbrand z zegarkami które gdzieś już widziałem

Tak, po wejściu na stronę Aquatico i przejrzeniu dostępnych modeli ma się wrażenie, że te zegarki coś przypominają. I nie ma co się oszukiwać, spora część ich asortymentu jest mocno inspirowana niektórymi modelami takich marek jak Tudor czy Hamilton. Niektórym to przeszkadza, niektórym nie. Kiedyś nigdy nie kupiłbym takiego zegarka,  teraz moje podejście trochę się zmieniło.
Zauważyłem, że za granicą ludzie nie mają z tym problemu i tam cieszą się po prostu dobrze wykonanym zegarkiem, a to, że przypomina on jakiś inny model nie jest powodem do kompleksów. I tak jedni mają Tudora, inni Aquatico,  a jeszcze inni jedno i drugie… i wszyscy są zadowoleni.
Mając już na koncie kilka spotkań z zegarkami z Chin, trochę obawiałem się jakości zegarka, który można kupić za 280$ (około 1 050zł). Czy słusznie? Mam nadzieję, że ta recenzja rozwieje Wasze wątpliwości.

Pudełko

Już po rozpakowaniu paczki i zobaczeniu, jak wygląda pudełko, moje obawy odnośnie jakości zegarka wzrosły. Pudełko to zwykły kartonik z niedbale wykonaną poduszką kiepskiej jakości w środku, która w dodatku lekko się popruła. W takim pudełku przyszedł do mnie kiedyś zegarek za 300zł z Aliexpress, a w sumie tamto pudełko było chyba nawet lepsze jeśli dobrze pamiętam. Po chwili powiedziałem do siebie w myślach „dobra, to tylko pudełko, może zaoszczędzili żeby cały budżet przeznaczyć na jakość wykonania zegarka” – to było już bardziej optymistyczne założenie …

Koperta

Które na szczęście okazało się prawdą. Koperta z brązu o szerokości 42mm i odległości lug to lug 50mm jest wykonana wzorowo. Ma klasyczny kształt beczki ale jest tak wyprofilowana, że zegarek absolutnie nie wygląda na swoje 14mm wysokości. Jej dolny odcinek zwęża się ostro w stronę dekla i sama prosta ścianka koperty ma tylko 7mm. Uszy koperty są przewiercone w celu ułatwienia zmiany paska – są zwolennicy i przeciwnicy takiego rozwiązania. Tomek uważa, że przewiercone uszy trochę szpecą kopertę, mi dziury w uszach nie przeszkadzają,  a zawsze jest to jakieś usprawnienie procesu zmiany paska w zegarku.

Szlify koperty są wykonane bez zarzutu i na pewno ich jakość jest dużo lepsza niż w opisywanych kiedyś Phoibosie i Tc-9 (celowo przywołuję te 2 zegarki ponieważ to również są zegarki niskobudżetowe). W przeciwieństwie też do tych dwóch wcześniejszych zegarków Aquatico jest wyszlifowane również między uszami… szlif jest poprowadzony inaczej niż na bokach koperty (na bokach jest poziomo a między uszami pionowo) ale jest tam i dzięki temu zegarek prezentuje się o wiele lepiej.

Między uszami znajduje się wygrawerowany numer limitacji zegarka, wszystkie modele Bronze Sea Star są limitowane do 88 sztuk na każdą z wersji.

Logowana koronka, również wykonana z brązu, jest dosyć długa i nie posiada żadnej osłony przez co widocznie odstaje od koperty. To właśnie ona w połączeniu z materiałem z jakiego razem z kopertą jest wykonana, nadaje zegarkowi surowego akcentu, gdyby była delikatna to bez patyny zegarek mógłby uchodzić nawet za eleganckiego divera. Koronka, ze względu na kontakt ze skóra w czasie nakręcania, szybciej zaczęła zmieniać kolor na ciemniejszy.

Zegarek posiada wodoodporność na poziomie 300m – legenda głosi, że ktoś kiedyś nurkował z takim zegarkiem na dużą głębokość… taki WR jest już standardem wśród zegarków typu diver. Trochę niepotrzebnie ale ten trend już raczej się nie zmieni.
Koperta jako całość bardzo mi się podoba; to chyba brąz tak na mnie działa, gdy jest dobrze obrobiony, to aż chce mi się na ten metal patrzeć z bliska.  Tutaj w dodatku fajny jest też jej profil, niby nic specjalnego, ale ma coś w sobie.

Mechanizm

Mechanizm zastosowany w tym zegarku to Seiko NH35. Chyba nikt nie spodziewał się tutaj niczego innego, ten werk to najczęściej stosowany mechanizm w zegarkach z tej półki cenowej. Jest tani, sprawdzony i łatwo dostępny. Jest grubszy niż Miyoty od Citizena i to na pewno między innymi on stoi za 14mm grubością zegarka. Mechanizm pracuje z częstotliwością 21 600 uderzeń na godzinę, posiada stop sekundę, możliwość dokręcana z poziomu koronki i mój robi + 20 sek na dobę..

Tarcza

Tarcza jest matowa i brązowa. Brązowy kolor tarczy wypada zupełnie inaczej niż się spodziewałem po zdjęciach na stronie producenta, przy różnych kątach padania światła wpada w burgund, natomiast w zasadzie nigdy nie wydaje się czarny.  Nakładane indeksy w kolorze brązu są wykonane bardzo dokładnie, w środku posiadają białe wypełnienie w postaci masy luminescencyjnej. Kształt i układ indeksów są kopią tego co zobaczymy w zegarku Tudor Black Bay, identyczny jest też zewnętrzny ring z oznaczeniami minutowymi w postaci namalowanych kresek. Nie ulega wątpliwości na czym wzorował się producent tego zegarka.

Indeksy pięknie mienią się pod wpływem światła i również gdy błyszczą nie jestem w stanie doszukać się na nich żadnej skazy. Oczywiście ma to też swoje odzwierciedlenie w powiększeniu (jeśli gołym okiem wydaje się, że coś jest nie tak, to w powiększeniu zawsze prawda wychodzi na jaw w postaci – nierównych powierzchni, źle nałożonej lumy itd.) tutaj przy dużym zbliżeniu widać jaka jest jakość indeksów. Podobnie pod lupą wyglądał Zelos Mako który przecież kosztuje prawie 2x więcej!

Identyczny kształt jak w Tudorze mają też wskazówki, chociaż minutowa i godzinowa w Aquatico są krótsze; minutowa nie sięga do indeksów minutowych, a godzinowe indeksy zasłania tylko do połowy. Niemniej jeśli chodzi o ich jakość to podobnie jak nakładane indeksy – poziom jest rewelacyjny, dużo lepszy niż w innych zegarkach z tego budżetu, z jakimi miałem dotychczas do czynienia.

Na godzinie 3 znajduje się okienko z datą w postaci czarnych cyfr na białym tle, okienko posiada złotą ramkę i bardzo dobrze komponuje się z pozostałymi indeksami. Całość wygląda bardzo estetycznie.

Największym zaskoczeniem było dla mnie jednak lekko wypukłe szkło z wewnętrznym antyrefleksem, które pod kątem wygląda w taki sposób jakby w środku znajdowało się drugie, podwójnie wypukłe szkło. Jedynym wytłumaczeniem tego jest dla mnie bardzo duża grubość szkła oraz to, że wklęsłość szkła od dołu jest większa niż wypukłość od góry. Tak czy inaczej efekt jest świetny i powoduje, że chętnie i często spoglądam na zegarek, żeby zobaczyć, jak w danej chwili wygląda pod danym kątem  cyberflat😊

Indeksy oraz wskazówki są wypełnione niebieską masą luminescencyjną (BG9) która świeci mocno i długo jak na ten odcień lumy. Z doświadczenia wiem, że najlepiej i najdłużej świecą zegarki z zieloną lumą, niebieska zawsze wypada słabiej ale tutaj nie ma na co narzekać, zegarek świeci naprawdę bardzo dobrze, wątpię by dało się wycisnąć więcej jeśli wziąć pod uwagę rozmiar indeksów i odcień lumy.

Bezel

Obrotowy bezel wykonany z brązu posiada ceramiczną, polerowaną wkładkę w kolorze brązowym. Jest dobrze zaprojektowany, jego wysokość idealnie pasuje do rozmiaru koperty a nacięcia są ładne i równe. Oznaczenia na bezelu mają chyba najczęściej stosowany układ, czyli to co możemy spotkać w zegarkach nurkowych Tudora i Rolexa. Na szczęście bezel nie odbiega jakością wykonania od tarczy i ładnie reprezentuje zegarek z zewnętrznej strony szkiełka. Indeksy na wkładce są równe i ostre, nawet kropka lumy na godzinie 12 wygląda perfekcyjnie, problem jest jedynie z trójkątem lumy wokół kropki – posiada zadrapanie. Nie jestem jednak w stanie stwierdzić czy zadrapanie było tam od nowości czy zrobiłem je ja użytkując zegarek przez 2 tygodnie. Praca bezela jest przyzwoita, opór przy obracaniu jest taki jak powinien być a luzy są minimalne, spotkałem gorsze bezele ale miałem w rękach też sporo lepszych niż ten. Najważniejsze jednak że wizualnie bezel prezentuje się świetnie, pięknie odbija światło a kolor zmienia odpowiednio tak jak tarcza.

Dekiel

Tutaj nie ma za bardzo nad czym się rozwodzić, dekiel jest stalowy, zakręcany, na środku widnieje wizerunek delfina, który wokół posiada zmatowioną, lekko wklęsłą powierzchnię. Na zewnątrz logo znajdują się standardowe informacje o zegarku.

Pasek

Chyba największe zaskoczenie jakie mnie spotkało w przypadku tego zegarka, ponieważ spodziewałem się chińskiego paska kiepskiej jakości jak to mówi się potocznie na forum „z chińskiego smoka”. Pasek jest rewelacyjny – gruby, miękki i pachnący. Niesamowicie wygodny jak na pasek skórzany. Sam pasek sprawia wrażenie masywnego, co dobrze pasuje do tego zegarka, również klamra jest masywna i tak jak koperta wykonana jest z brązu. Klamra podobnie jak koronka z racji częstszego kontaktu z palcami zaczęła już patynować i odstaje kolorem od koperty.
Cieszę się, że w tym przypadku Aquatico nie poszło na skróty i pasek jakością stoi 2 ligi wyżej niż to co dostarczają z zegarkiem producenci szwajcarskich zegarków za 4x większe kwoty.

Podsumowanie

Lubię takie pozytywne zaskoczenia 😊 Tak, jak pisałem na początku, bałem się jakości tego zegarka i o to, że osoba która mi go udostępniła będzie żałowała swojej decyzji.Na szczęście mogę ten zegarek z czystym sumieniem polecić każdemu,  komu nie przeszkadza wtórny design, ale szuka czegoś z bardzo dobrą proporcją cena/jakość. Bo to właśnie jest parametr,  który jest ogromną zaletą Aquatico. Moim zdaniem przebija wszystkie zegarki z jakimi dotychczas miałem do czynienia. Ten zegarek spokojnie mógłby kosztować 2 razy tyle.

Szkoda, że model ten nie posiada własnego, oryginalnego designu bo wtedy byłby  dla mnie królem, budżetowych zegarków. Biorąc w rękę Aquatico ma się pewność, że całe pieniądze zostały wydane na jakość zegarka, który posłuży nam przez długie lata.

Konrad

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *