Orientalny Abraham, czyli o najstarszym zegarku w mojej kolekcji słów kilka.

Na początku był Timex, a raczej kilka modeli tej firmy. Im dłużej wertowałem strony na forum KMZiZ, tym pragnienie posiadania zegarka automatycznego było silniejsze. Pewnego razu coś we mnie pękło i stwierdziłem, że to ten czas, kiedy coś należy zmienić.
W pamięci miałem Orienta z kalendarzem, którego podziwiałem na nadgarstku mojego nauczyciela fizyki, w szkole podstawowej. Byłem wówczas pod wrażeniem kształtu koperty, mnogości szczegółów na tarczy i samej tarczy, która mieniła się różnymi odcieniami zieleni.
Dlatego też moim pierwszym automatycznym zegarkiem został Orient, zwany patelnią, bądź cesarskim 😉 W ciągu kilku tygodni, postanowiłem, że muszę mieć jednak dwa zegarki, z czego jeden będzie zegarkiem na co dzień, a drugi będzie zakładany tylko na specjalne okazje. Szukałem inspiracji i pewnego dnia na forumowym bazarku pojawił się on. Była to miłość od pierwszego wejrzenia. Nieco odstraszyła mnie kwota, jaką trzeba było uzbierać na ten zegarek, choć teraz uśmiecham się pod nosem, kiedy o tym pomyślę, ponieważ w tej cenie mógłbym kupić dwa ogniwa do bransolety mojego Breitlinga, ale były to inne czasy i kwota 700 pln nie należała wtedy do niskich. Minęło kilka dni i postanowiłem napisać do sprzedawcy. Udało mi się utargować kilkadziesiąt złotych i za kilka dni do drzwi zapukał kurier. Pierwszym wrażeniem było dość mocno wypukłe szkło z wewnętrzną warstwą AR, która niweluje odbicia na powierzchni szkiełka. Niemałym zaskoczeniem była również masa zegarka, która wynosi 165 gramów, a która wydawała mi się ogromna, co przy niektórych moich obenych ćwierćkilogramowych zegarkach brzmi dość zabawnie.
Zapraszam Was do krótkiej prezentacji zegarka, który ma u mnie dożywocie i to takie prawdziwe – większość zegarkowych maniaków wie, o co chodzi 😉

Koperta:

Przyznam się bez bicia, że mam słabość do prostokątnych kopert. W tym przypadku nie jest ona prosta, ponieważ boki zostały wyoblone, całość zbliża się do kształtu tonneau. Jej szerokość została zaprojektowana na 38mm, co wydaje się niedużą wartością. Nic bardziej mylnego! W kopertach innych niż okrągłe, musimy wziąć pod uwagę to, że zegarek optycznie się powiększa. Tak jest i w tym przypadku. Dodatkowy wpływ na odbiór wielkości koperty ma również długość koperty, która w tym przypadku wynosi aż 50 mm. Do tego dochodzi grubość koperty, która też jest dość spora i wynosi 13,5mm. Są to wartości, dzięki którym zegarek będzie dobrze wyglądał na nadgarstku od ok. 17-21 cm, przez co staje się dość uniwersalnym.  Boki koperty zostały wypolerowane. To samo dotyczy lunety. Jedynym niepolerowanym elementem są górne powierzchnie uszu, oraz krawędzie przechodzące między bokami koperty a lunetą.

Co przykuwa uwagę w tym modelu, to głęboko schowana koronka, znajdująca się z lewej strony. Jest dość mocno wpuszczona w kopertę, przez co momentami jej po prostu nie widać, nosząc zegarek. Patrząc na kopertę z boku widzimy jak bardzo wygięta jest całość. Dzięki temu zabiegowi, zegarek nie przesuwa się na nadgarstku, a jego noszenie jest komfortowe.  Od spodu zegarek zamyka transparentny dekielek, przez który zobaczyć możemy pracujący mechanizm. Koperta sprawia wrażenie masywnej, dobrze wykonanej i wrażenie to towarzyszy mi od prawie 8 lat.

Tarcza:

To co mnie ujęło na samym początku gdy oglądałem zdjęcia zegarka, to właśnie tarcza. Spoglądamy na nią przez grube, wypukłe szafirowe szkło, które zostało od wewnątrz pokryte warstwą antyrefleksu, dającą fioletową poświatę przy zmianie kąta padania światła. Poniżej szkła, na zewnętrznej stronie znajdują się indeksy w postaci rzymskich liczb i kresek. Powierzchnia jest wykonana w delikatnym szlifie słonecznym, przez co mieni się delikatnie gdy ruszamy zegarkiem.

Bliżej środka uwagę zwraca skala 24-godzinna, wraz ze skrótami nazw miast, leżących w różnych strefach czasowych.  Są to tak naprawdę dwa oddzielne pierścienie, z których jeden – ze skalą godzinową – jest ruchomy i obraca się, wskazując aktualny czas w danej strefie czasowej. Jest to naprawdę świetne rozwiązanie, ponieważ ustawianie czasu światowego jest bezobsługowe. Wystarczy raz ustawić czas dla interesującej nas strefy czasowej i tyle. Spotkałem na swojej drodze sporo zegarków typu world timer, lecz w tamtych modelach skalę trzeba było za każdym razem ustawiać na nowo, by odczytać godzinę w innej strefie.

Między skrótami miast znajdują się dość wysokie indeksy, ułatwiające odczyt godziny. Powyżej osi wskazówek znajduje się skala z dniami miesiąca, których wskazania odczytujemy za pomocą stalowej wskazówki. Tarcza datownika jest czytelna, lecz nie obejdzie się tutaj bez przybliżenia zegarka do twarzy, by dokładnie przyjrzeć się namalowanym na stalowym, frezowanym pierścieniu cyferkom. Poniżej osi wskazówek znajduje się wskaźnik poziomu rezerwy chodu, z metalowym indeksem, w kształcie ściętego półksiężyca. Wskazówka jest barwiona na czarno i mimo, że jest dość cienka, to świetnie kontrastuje z jasną tarczą. Tę samą sztuczkę producent mógł zastosować przy datowniku, przez co odczyt daty, w moim odczuciu byłby łatwiejszy i jeszcze bardziej czytelny.

Na godzinie trzeciej znajdziemy logo producenta, informację dotyczącą zastosowanego mechanizmu i zastosowanym rodzaju szkła. Tekstura tarczy właściwej jest delikatnie frezowana na okrągło,  dzięki czemu  padające na nią światło powoduje delikatne odblaski, niczym przy szlifie słonecznym. Wskazówka minutowa i godzinna są typu sword, a ich środek wypełnia czarna farba. Z jednej strony zwiększa to czytelność przy odczycie godziny, z drugiej jednak strony można było się pokusić o choćby śladowe ilości farby luminoscencyjnej. Sekundnik jest bardzo cienki, co moim zdaniem podkreśla elegancję tego zegarka.
Wszystkie wymienione przeze mnie elementy zostały wykonane bardzo starannie i śmiało mogłyby konkurować z zegarkami z serii Orient Star lub Seiko Presage.

Mechanizm:

Mechanizmy firmy Orient nie należą do najpiękniejszych, choć słyną z niezawodności, co w tym przypadku potwierdza mój egzemplarz, który od ośmiu lat nie był serwisowany, a zaznaczę tylko, że jestem drugim właścicielem tego zegarka (tak, wiem, za chwilę zegarkowi puryści mnie zjedzą). W tym przypadku zastosowano kaliber in-house 46K40 na 21 kamieniach, z 40 godzinną rezerwą chodu. Jego chód jest dość dokładny, lecz brakuje mi w nim stop sekundy. Dokręcania z poziomu koronki również nie ma, lecz biorąc pod uwagę jej osadzenie w tym modelu, byłoby problematycznym jej używanie do tego celu. Za to nie ma problemu z szybką zmianą daty i ustawianiem ringu czasu światowego.

Bransoleta:

Bransoleta jest dość cienka, w stosunku do wysokości koperty zegarka. Jej ogniwa zostały w całości wyszczotkowane, a jedynym elementem, który został spolerowany jest środkowa linia. Mimo niewielkiej grubości bransolety, jest ona wykonana solidnie, a jej motylkowe zapięcie służy bezawaryjnie od 8 lat. Jest wygodna w noszeniu i dobrze układa się na nadgarstku. Jedynym minusem jest brak mikroregulacji.

Podsumowanie:

Dziękuję Wam za sentymentalną podróż do początków mojej przygody z zegarkami mechanicznymi. Przez moje nadgarstki przewinęło się już około 100 zegarków, a jestem wierny de facto jednemu. Jak widać prawdziwe „dożywocie” w takim hobby, jakim są zegarki, jest możliwe ;).( Dla niewtajemniczonych określenie  „dożywocie” w slangu zegarkowych maniaków to nic innego, jak zapewnienie, że danego zegarka nigdy się nie sprzeda. Z doświadczenia wiem, że różnie z tym bywa i każdy z moich zegarkowych kolegów przyzna mi rację.W tym przypadku określenie to nie będzie przesadą,  zapewne zabiorę go ze sobą do grobu, bo to zegarek, który pamięta najwięcej – z mojej kolekcji – moich wzlotów, upadków, pięknych i tych mniej pięknych chwil, niczym niemy świadek tychże zdarzeń.
Model Orient CFAAA003   jest już nieprodukowany od lat, lecz jeśli Wam się podoba i  uda Wam się  go znaleźć na rynku wtórnym, to bez wahania kupujcie, ponieważ w rozsądnych pieniądzach dostajecie zegarek, który wyróżnia się nie tylko w kolekcji firmy Orient.

Tomek

 

5 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *