Automatic chronograph – to jedna z najczęściej wpisywanych przeze mnie fraz w wyszukiwarki portali aukcyjnych i nie tylko. Klikam… Moim oczom ukazuje się niebieska tarcza i koperta z wybitnie casualowymi zarysami. Nagłówek woła do mnie Bulova Accu Swiss Tellaro 63C121 Automatic chronograph. Wchodzę w link, bo cena jest rewelacyjna… Przeglądam… Iskrzy…

Tak, ten zegarek będzie mój.

Minęło pół roku, rotacja cały czas trwała i nagle w pewnej fejsbukowej grupie ukazał mi się ten właśnie model, w bardzo dobrej cenie. Nie zastanawiając się długo spojrzałem na swą kolekcję i poświęciłem zielonego Deep Blue Pro Aqua.

Tak, impuls był silny, zważając na to, że Deep Blue miało u mnie „dożywocie” 🙂

Po kilku dniach kuzynka przywiozła mi z Krakowa ciężkie, jak cholera pudło… A co w nim było… Tego dowiecie się z mojej recenzji.

 

Opakowanie:

Z zewnątrz proste pudełko z białej tektury. Po zdjęciu wieka widać, że producent nie oszczędzał na opakowaniu. Jest ono grube, ciężkie i sprawia wrażenie niezwykle solidnego. Góra sygnowana jest napisem Bulova Accu-Swiss. Całość jest lakierowana i bardzo dobrze wykończona, przez co można bez skrupułów postawić je na komodzie. Wnętrze obszyte jest imitacją skóry.

Koperta:

To, co zwraca uwagę, to próba zachowania symetrii po obu stronach. Koperta sprawia wrażenie dość grubej, ze względu na dość mocno odznaczającą się polerowaną lunetę. Wysokość koperty wynosi sporo, bo aż 15 mm. Boki koperty są szczotkowane, lecz ich profilowane wcięcia są polerowane na rantach. To samo możemy zauważyć na górze uszu.

Z prawej strony 42 milimetrowej koperty znajdują się pushery chronografu. Patrząc od góry są one szczotkowane,  z kolei kiedy spojrzymy na zegarek z boku widzimy ich polerowaną powierzchnię. Moim zdaniem bardzo dobrze współgra z całą koncepcją koperty. Pomiędzy przyciskami znajduje się koronka z logo Bulovy. Ciekawym rozwiązaniem jest półokrąg wyfrezowany płytko pod koronką, który ma na celu ułatwienie ustawiania czasu i daty poprzez odciągnięcie koronki.

Spód koperty jest polerowany, poza środkiem dekielka. Dekiel jest pełny, przytwierdzony sześcioma wkrętami, które możemy odkręcić tylko specjalnym kluczem. Możemy na nim odczytać informacje dotyczące modelu, numeru seryjnego, rodzaju użytego szkła, kraju produkcji, wodoszczelności i materiału, z jakiego zbudowana jest koperta.

Tarcza:

Tarczę obserwujemy przez płaskie szkło szafirowe. Ciekawostką w tym zegarku jest to, że producent zastosował tutaj szkło szafirowe z wewnętrznym antyrefleksem w kolorze… zielonym.  Powiem szczerze, że pierwszy raz spotkałem się z tym odcieniem antyrefleksu.

Starałem się to pokazać na zdjęciach, choć efekt ten jest niezwykle trudny do sfotografowania.  Zielony antyrefleks ma wpływ na odbiór koloru tarczy, która głównie wygląda na intensywnie niebieską, ale pod pewnymi kątami wydaje się być granatowa.

Tarcza posiada szlif słoneczny, co tylko dodaje jej uroku w pełnym słońcu. Posiada 3 totalizatory. Pierwszy, po lewej stronie to sekundnik, z podzieloną na 4 części skalą. Wygląda on bardzo minimalistycznie. W górnej części tarczy znajduje się subtarcza z 30 minutową skalą, a w dolnej 12 godzinna tarcza chronografu. Wskazówki trzech wspomnianych subtarczek są stalowe, polerowane i wyglądem nie różnią się od siebie. Wskazówka sekundnika chronografu jest biała, przez co kontrastuje z mocno niebieską tarczą. Główne wskazówki zegarka, czyli minutowa i godzinowa wyglądają na wydłużone liście. Są one wypełnione masą lumiscencyjną.  Powiem szczerze, że wolałbym tutaj proste, równe wskazówki.

Okienko daty znajduje się z prawej strony cyberflatu, na wysokości koronki. Odczytamy dzięki niemu dzień tygodnia i miesiąca. Powyżej znajduje się napis Bulova Accu-Swiss, a poniżej Automatic. Dookoła cyberflatu znajdziemy dwie skale – sekundową, oraz tachometryczną.

Bransoleta:

Wykonanie bransolety stoi na wysokim poziomie. Mimo, że jestem zwolennikiem 3 -częściowych ogniw, to tutaj nie mam się do czego przyczepić. Dwa boczne – zewnętrzne ogniwa są szczotkowane, a jedno środkowe jest polerowane. Nawiązują one oczywiście do wyglądu koperty. Szerokość w uszach wynosi 22mm, a przy zapięciu 20mm. Przez długi czas myślałem, że nie jest zwężana. Podczas pisania tej recenzji sprawdziłem technikalia i okazało się, że faktycznie jest zwężana ku solidnemu zapięciu. Nie posiada ona co prawda mikroregulacji, ale mamy do dyspozycji ogniwa różnej długości, przez co możemy dopasować dość dokładnie bransoletę do obwodu nadgarstka.

 

Mechanizm:

Sercem zegarka jest znany i lubiany Valjoux 7750. Jest to dość gruby i ciężki mechanizm, stąd te 16mm wysokości koperty i waga całego zegarka, wynosząca 220 gramów. V7750 pracuje bez zarzutu, a jego odchyłki czasowe są na poziomie 5 s+/24h.

Podsumowanie:

Bulova Tellaro jest zegarkiem, którego wykonanie i design stoi na naprawdę wysokim poziomie. Ten zegarek niczego nie udaje, ma swój niepowtarzalny wygląd. Jeśli miałbym wymienić to, co bym w nim zmienił, to będą to dwie rzeczy: wysokość koperty oraz wskazówka minutowa i godzinowa (ale to tylko moje odczucia). Do plusów należy na pewno cena, choć nie ta w Polsce, która wynosi ponad 8000 pln. Zegarek często pojawia się na eBayu, a jego cena tamże oscyluje w granicach 2000-3000 pln. Myślę, że jak na szwajcarski zegarek popularnej firmy ze wspaniałą historią w dziedzinie zegarmistrzostwa – na dodatek z bardzo dobrym mechanizmem – cena jest wręcz rewelacyjna.

Tomek

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *